Ostatnia aktualizacja: 10 maja 2019
Historia aktualizacji
10 maja 2019Pierwsza publikacja

Dobry robot sprzątający, który skutecznie odkurzy za nas, kosztuje mniej niż 1500 zł i jest z polskiej dystrybucji – czy istnieje taki? Tak, nawet kilka, ale nie wszystkie roboty sprzątające do 1500 zł są godne polecenia. Szerokie testy, oddające rzeczywiste potrzeby domu, i moje wieloletnie doświadczenie z użytkowaniem robotów różnych marek wskazują jednego zwycięzcę: najlepszy robot do 1500 zł to Xiaomi Mi Vacuum Cleaner pierwszej generacji (SDJQR02RR).

Zanim kupisz robota odkurzającego

Najlepszy robot sprzątający do 1500 zł: Xiaomi Mi Vacuum (SDJQR02RR) – chiński robot, który ma wszystko, czego potrzebujesz

Pierwsza generacja robota sprzątającego Xiaomi wykonuje to, do czego została stworzona, czyli skutecznie odkurza podłogi, co w przypadku robotów do 1500 zł wcale nie jest oczywiste. W tym przedziale cenowym jest to najbardziej zaawansowany robot sprzątający, a przy tym wykonaniem nie odbiega od znacznie bardziej znanych konkurentów. Przede wszystkim, żaden inny robot tej klasy nie jest wyposażony w aż tyle czujników: czujnik uskoku, kolizji, LDS (laserowe skanowanie pomieszczenia), czujnik przyśpieszenia, czujnik radarowy (sonarowy), dalmierz. Dzięki nim i aż trzem procesorom, robot bardzo szybko (w czasie rzeczywistym) buduje mapę sprzątanego pomieszczenia i ma najlepszy algorytm nawigacji. Poza tym, do obsługi robota służy bardzo rozbudowana, jak na robot za mniej niż 1500 złotych, aplikacja mobilna. Dzięki niej i wbudowanemu modułowi Wi-Fi można sterować pracą urządzenia i monitorować je z każdego miejsca na świecie.

Xiaomi Mi Vacuum 1

Jak ta technika wpływa na praktykę i wszechstronność robota? Robot sprzątający Xiaomi radzi sobie doskonale zarówno w małym mieszkaniu z duża ilością przeszkód, jak i w dużym domu, gdzie powierzchnia jednego poziomu może mieć nawet 200 m2. Robot świetnie dzieli sobie pracę na pomieszczenia, bezbłędnie i najkrótszą trasą wraca na stacje dokującą. Budowana w czasie rzeczywistym mapa oddaje w 100% sprzątane pomieszczenia, dzięki czemu w czasie testów robot wjeżdżał wszędzie tam, gdzie pozwalały mu jego wymiary, i objeżdżał dokładnie przeszkody, takie jak nogi od stołu i krzesła. Co najważniejsze, robot radzi sobie na każdej powierzchni (oczywiście przeznaczonej dla robotów odkurzających, czyli bez dywanów typu shaggy) i jego efektywność sprzątania jest bardzo dobra. Wszystko to sprawia, że po testach nie miałem wątpliwości: pod względem funkcjonalności, efektywności i uniwersalności robot ten deklasuje swoją konkurencję cenową.

Szczotka robota Xiaomi Mi Vacuum

Kolejnym argumentem przemawiającym za zakupem robota sprzątającego Xiaomi, jest łatwość konserwacji oraz bardzo dobry, skuteczny i trwały filtr w zbiorniku na brud. Robot ten w praktyce ma właściwie jedną wadę: jak każdy robot z nawigacją opartą na dalmierzu, nie wjedzie pod narzuty, firany i zasłony dotykające podłogi lub kończące się kilka centymetrów nad nią. Mimo to, pierwsza generacja robota Xiaomi Mi Vacuum jest niewątpliwie godna polecenia.

Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.

Jak testuję i wybieram najlepsze roboty sprzątające

Wszystkie roboty, o których wspominam w tym artykule, zostały przeze mnie przetestowane. Aby dokładnie sprawdzić, jak poszczególne modele radzą sobie z różnymi typowymi wyzwaniami, każdy z robotów był przeze mnie przetestowany w 4 różnych lokacjach:

  • mieszkanie o powierzchni 41 m2;
  • dom dwukondygnacyjny o powierzchni 120 m2 (każda kondygnacja liczona jest jako jedna lokacja);
  • dom o powierzchni 210 m2.

Test w każdej lokacji trwał 7 dni. W każdej z nich znajdują się: dywany, gres, kafle, panele podłogowe. W jednym z domów dodatkowym utrudnieniem są dwa koty, głębokie rowki na łączeniach paneli podłogowych oraz dość wysokie progi 1,2 cm. W każdym z tych miejsc mieszka rodzina z co najmniej jednym dzieckiem. Podczas testów nie było specjalnie rozsypywane wiadro piachu, mąki, kawy, ani innych specyfików znanych z telewizyjnych testów. Testy zostały przeprowadzone w normalnym cyklu życia rodziny. Testowane roboty każdego dnia wykonywały 2 pełne cykle sprzątania. Główną rzeczą ocenianą w czasie testów jest efektywność sprzątania, ale pod uwagę biorę też brak problemów podczas cyklu, łatwość konserwacji i możliwości konfiguracji. Każdego dnia minimum 4 razy następowało łączenie z odkurzaczem poprzez aplikację mobilną (2 razy spoza domu, 2 razy w domu). Zbiornik był opróżniany codziennie, szczotki czyszczone 2 razy w ciągu 7 dni. Po 7 dniach testu sprawdzałem zabrudzenia pod przednim kółkiem oraz pod bocznymi szczotkami. Porównywana była ilość zabrudzeń w tych miejscach, jak i łatwość ich wyczyszczenia.

Robot sprzątający

Dobry robot sprzątający za 1500 zł – czego od niego wymagam?

Aby robot sprzątający został przeze mnie uznany za godny polecenia, w czasie testów musi spełnić następujące warunki konieczne:

  • utrzymywać wszystkie rodzaje podłóg w czystości, nie pozostawiać „kotów”, zaglądać w każdy zakamarek;
  • mieć możliwość skonfigurowania harmonogramu pracy, dzięki czemu robot sam wystartuje do pracy w odpowiednim momencie;
  • automatycznie i bezbłędnie wracać na stację dokującą;
  • pracować bez problemów na całym obszarze, nie błądzić pomiędzy pomieszczeniami;
  • być łatwy i tani w konserwacji (biorę pod uwagę koszty części eksploatacyjnych i ich dostępność).

Niby tak niewiele i mogłoby się zdawać, że są to sprawy oczywiste, a jednak nie każdy robot sprosta tym wymaganiom. Rynek dynamicznie się zmienia, jeszcze niedawno w kwocie do 1500 zł mieliśmy modele bez harmonogramu, nie wspominając już o aplikacji mobilnej, a teraz są to dodatki wręcz konieczne i oczywiste.

Robot odkurzający

Inne roboty odkurzające za mniej niż 1500 zł

Na rynku jest bardzo dużo robotów odkurzających różnych marek. Jak wypadły one w czasie moich testów na tle głównej rekomendacji?

  • iRobot Roomba 695 – ciekawa alternatywa dla Xiaomi, zwłaszcza jeśli zależy nam serwisie, który w przypadku produktów tej marki stoi na bardzo wysokim poziomie. Jego zaletą jest czujnik zabrudzeń. Robot jest obsługiwany za pomocą aplikacji mobilnej i w zestawie otrzymuje się wirtualną ścianę, dzięki której możemy wyłączyć z pracy pomieszczenie lub fragment podłogi (w przypadku Xiaomi trzeba dokupić mniej estetyczną taśmę magnetyczną). Niestety, robot bardzo długo odkurza małe powierzchnie, a przy dużych powierzchniach (w mieszkaniach powyżej 60 m2) nie zawsze wszędzie trafia i ma problemy z powrotem do stacji dokującej. Jednak tam, gdzie przejedzie, sprzątana powierzchnia jest dokładnie odkurzona. Roomba 695, w porównaniu z robotem Xiaomi, jest uciążliwa w konserwacji – pod szczotką boczną zbiera się dużo sierści i włosów. Nie czyszczenie tego powoduje wytopienie plastiku. Podobnie rzecz się ma ze szczotkami głównymi. W łożyskach, na końcach szczotek, oraz w gniazdach szczotek w głowicy czyszczącej, zbiera się dużo brudu, który nie jest najprostszy do wyczyszczenia.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
  • Neato Robotics Botvac D3 Connected – pierwszy w zestawieniu nieokrągły robot. Kształt litery D zapowiada, że wpasuje się w narożniki. I owszem, wpasowuje się, ale efekt jego pracy w narożnikach jest identyczny jak u pozostałych konkurentów. Robot w małym mieszkaniu nie radzi sobie najlepiej. Duża liczba przeszkód nie jest jego wymarzonym środowiskiem. Podobnie jak Xiaomi, robot dzięki dalmierzowi buduje w czasie rzeczywistym mapę sprzątanej powierzchni. Jednak jego jakość sprzątania jest niższa od poprzednio wymienionych robotów. Widać to zwłaszcza w miejscach, gdzie występują głębsze łączenia paneli czy kafli. Dodatkowo, jego konserwacja jest jeszcze bardziej wymagająca niż w przypadku Roomby.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
  • Mamibot Grey – urządzenie tzw. hybrydowe, które odkurza i mopuje. Robot robi to, co powinien, na powierzchniach do około 60 m2. Bez fajerwerków, ale jednak podłoga jest odkurzona. Nie należy jednak korzystać z funkcji mopowania (doczepianej szmatki pod robotem). Jeśli za bardzo namoczymy ściereczkę i zostanie za dużo wody na podłodze, robot zaciągnie ją do silnika. Poza tym, robot ten „myje” również wykładziny i dywany, bo nie rozróżnia sprzątanych powierzchni. A jeśli nie jest używany codziennie, to zamiast posprzątać i umyć podłogę, rozetrze po niej mopem zabrudzenia lub, co gorsze, może nawet porysować panele ciągniętym przez mop piaskiem. Na dużych powierzchniach ma podobny problem, co iRobot Roomba 695. Robot broni się w miarę prostą konserwacją, przystępną ceną i niskimi kosztami eksploatacji.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
  • Samsung Powerbot VR10M701/702 – niestety robot najgorzej w zestawieniu radził sobie z nawigacją. Nie odwiedzał wielu miejsc na testowanych podłogach. Miał problemy z większymi zabrudzeniami, jak np. płatki w kształcie kółka z dziurką, za to bardzo dobrze sobie radził z drobnym piachem. Niestety, robot jest obsługiwany za pomocą pilota, a nie aplikacji mobilnej.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.