Ostatnia aktualizacja: 10 stycznia 2018
Historia aktualizacji
10 sty 2018Pierwsza publikacja

Mimo szybko zmieniających się trendów, moda na brodę jest wciąż żywa. Ale nie wystarczy upodobnić się do wikinga, by wyglądać męsko. Pomoże w tym odpowiednie urządzenie strzygące, których w sprzedaży jest na pęczki. Po długim skanowaniu rynku zawęziliśmy grono najlepszych trymerów wartych uwagi, które następnie sprawdziliśmy w działaniu. Na naszą rekomendację zasłużył bardzo uniwersalny Philips OneBlade Pro QP6510/20 – jedno ostrze, by rządzić każdym zarostem. Pomyśleliśmy także o osobach, które poza brodą, chciałyby także przystrzyc włosy – dla nich świetnym wyborem będzie Braun BT 3040.

Jaki trymer do brody? Nasza główna rekomendacja: Philips OneBlade Pro QP6510/20

Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Zasilanie
akumulatorowe
Czas pracy
90 min
Czas ładowania
60 min
Wskaźnik naładowania
Tak
Ustawienia długości
12
0,4-10 mm

Philips OneBlade Pro QP6510/20 ma mnóstwo cech sprawiających, że naszym zdaniem jest to trymer wart polecenia. Jest świetnie wykonany, wygodny i prosty w użyciu, jego ostrza nie wymagają częstej wymiany, a przy tym nie są drogie. Urządzenie ma ruchomą główkę (jak w maszynkach jednorazowych), która jest zakończona ostrzami po obu stronach, co pozwala wygodnie docierać do wszystkich zakamarków twarzy i ułatwia golenie pod włos. OneBlade Pro ma też pojemny akumulator litowo-jonowy, którego pełne naładowanie zajmuje jedynie 60 minut – to ewenement w segmencie trymerów i jedna z największych zalet tego modelu.

Philips OneBlade Pro QP6510/20

Golenie przy użyciu trymera do brody Philipsa jest proste i szybkie. Przycięcie średniej długości zarostu (hodowanego przez tydzień-dwa) zajmuje zaledwie kilka minut. Przy jego pomocy można ścinać zarost każdej długości oraz stylizować wąsy i brodę w niemal dowolny sposób, co jest zasługą unikalnej konstrukcji końcówki, tego, że OneBlade Pro dopasowuje się do kształtu twarzy, a także dodatkowej nasadki grzebieniowej, która oferuje 12 różnych ustawień długości przycinania – od 0,4 do 10 mm. W czasie korzystania z niego nie trzeba bać się podrażnień skóry, ponieważ ostrza OneBlade Pro mają zaokrąglone końcówki. Pojedynczo nie są ostre jak brzytwa, ale w grupie i pracując z odpowiednią częstotliwością potrafią zdziałać cuda.

Philips OneBlade Pro QP6510/20 główka

Główka OneBlade Pro jest prosta do czyszczenia i wymiany. Po zakończonym goleniu wystarczy opłukać ją pod zimną wodą, a za pomocą dołączonej szczoteczki wymieść zalegające włosy. Nie trzeba robić tego po każdym goleniu, ale osobiście starałem się użyć szczoteczki chociaż raz w miesiącu. Producent sugeruje, by ostrze wymieniać co 4 miesiące – przy założeniu pełnego golenia twarzy dwa razy w tygodniu. Jeżeli robicie to rzadziej lub tylko przycinacie zarost, ostrze zmieniać będziecie odpowiednio rzadziej. Koszt jednego ostrza to około 50 zł, a w sprzedaży są dostępne zestawy zawierające kilka ostrzy, których zakup jest bardziej opłacalny. Prawda jest jednak taka, że większość i tak będzie wymieniać ostrza na oko – gdy dostrzeże zauważalne jego stępienie – a na jednym ostrzu OneBlade Pro spokojnie jest w stanie wytrzymać ponad pół roku.

Philips OneBlade ostrze

Trzonek trymera został pokryty warstwą antypoślizgową, która jest w pełni wodoodporna. Znajdziemy na nim także czytelny diodowy wskaźnik naładowania akumulatora. Urządzenia mogą komfortowo używać zarówno osoby prawo-, jak i leworęczne. To jedno z lepiej wyważonych urządzeń golących dostępnych w swoim przedziale cenowym. Ogromną zaletą sprzętu jest możliwość używania go na sucho i na mokro. Oznacza to, że OneBlade Pro bez problemu możecie zabrać ze sobą na przykład pod prysznic.

Philips OneBlade rączka

OneBlade Pro to prosty, ale skuteczny i uniwersalny trymer do brody, który w pełni zaspokoi oczekiwania większości osób. Trzeba jednak pamiętać, że OneBlade Pro to trymer, a nie maszynka do golenia – nie zapewnia więc golenia „na zero”. Mężczyźni, którzy chcą mieć twarz gładką jak panowie z reklam maszynek do golenia, po użyciu OneBlade Pro będą musieli poprawić efekt pracy tego trymera, choćby zwykłą jednorazówką.

Alternatywny trymer do brody: Braun BT 3040 – trymer jak strzyżarka

Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Zasilanie
akumulatorowe
Czas pracy
60 min
Czas ładowania
480 min
Wskaźnik naładowania
Tak
Ustawienia długości
39
1-20 mm

Braun BT 3040 jest urządzeniem nieco innym od Philips OneBlade Pro, ale ze względu na długi czas ładowania akumulatora nie mógł zostać uznany za główną rekomendację. Trymer ten przypadnie do gustu osobom, które chcą szybko przycinać dłuższy zarost (do 20 mm, czyli dwa razy więcej niż w przypadku naszej głównej rekomendacji) i włosy. Na prostej w obsłudze podziałce (co 0,5 mm) można wybrać pożądaną końcową długość zarostu – w sumie do wyboru jest aż 39 różnych długości. Podobnie jak nasza główna rekomendacja, Braunem BT 3040 można golić zarówno na sucho, jak i na mokro.

Braun BT 3040 1

Braun BT 3040 to dobre wykonany trymer do brody, który wygodnie leży w dłoni. Jest nieco cięższy od naszej głównej rekomendacji i potrzebuje nieco więcej czasu do pełnego naładowania akumulatora – aż 480 minut. Nie oznacza to jednak, że będziecie musieli co chwilę podłączać go do źródła zasilania, bo w pełni naładowany wystarczy na 60 minut pracy.

Braun BT 3040 zestaw

Ostrza zamontowane w BT 3040 są trójkątne, przez co precyzyjnie ścinają nawet twardy zarost. Ale nie musicie obawiać się o skórę twarzy, gdyż ten trymer wyjątkowo łagodnie się z nią obchodzi i nie szarpie zarostu. Podrażnienia praktycznie w ogóle nie występują. Producent zaleca wymianę folii i bloku noży tnących co 18 miesięcy, ale wiadomo, że im częściej urządzenia używacie, tym bardziej się one tępią. Ponieważ Braun BT 3040 może służyć także do ścinania włosów na głowie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziecie musieli wymieniać je średnio raz na rok.

Podsumowując, Braun BT3040 to dobra alternatywa dla kogoś, komu mniej zależy na uniwersalności i precyzyjnym stylizowaniu zarostu, a za to bardziej ceni sobie możliwość szybkiego przycięcia dłuższego zarostu i, od czasu do czasu, włosów.

Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.

Trymer do brody czy golarka?

Dla wielu mężczyzn golenie jest codziennym obowiązkiem. Dlatego wybór pomiędzy golarką a trymerem do brody nie jest prosty, bo jest to sprzęt, z którego korzysta się bardzo regularnie. Oba typy urządzeń mają swoje zalety i ograniczenia, chociaż w naszym kraju zdominowanym przez mężczyzn obdarzonych zarostem widać, że w ostatnich latach to trymery zyskują ogromną popularność .

Golarki są powszechnie znane i cenione. Najprostszą elektryczną maszynkę do golenia można kupić za mniej niż 100 zł i – choć istnieje szansa, że urządzenie to nie posłuży zbyt długo – jest ona w stanie prawidłowo spełniać swoją rolę. Golarki golą szybko, ale mało dokładnie – zazwyczaj nie są w stanie dotrzeć do trudno dostępnych miejsc, a tym bardziej nie pozwalają na modelowanie zarostu. Wyróżniamy golarki głowicowe (część tnącą spełniają dwie, trzy lub cztery obracające się okręgi) i foliowe (ostrze jest schowane za specjalną folią ochronną z otworami). Golarki są polecane dla mężczyzn, którzy chcą szybko pozbyć się całego zarostu i preferują golenie „na zero”.

Trymery do brody to mniejsze wersje golarek, z wyprofilowanymi trzonkami dostosowanymi do kształtu dłoni i odsłoniętymi ostrzami. Trymery dysponują węższymi końcówkami niż golarki, ale często mają w zestawie specjalne nakładki grzebieniowe, które pozwalają także na przycinanie długich włosów. Niektóre urządzenia dostępne na półkach sklepowych mają osobne nakładki do nosa i uszu. Praktycznie wszystkie trymery mają regulację długości strzyżenia, dzięki czemu można przy ich użyciu stylizować i modelować zarost. Zdolny barber z przyzwoitym trymerem jest w stanie uzyskać nawet najbardziej fantazyjny wygląd. Większość sprzedawanych trymerów jest zasilana akumulatorowo, a część umożliwia golenie na sucho i mokro.

Decydując się na zakup golarki lub trymera, musimy odpowiedzieć sobie na jedno podstawowe pytanie: jak chcemy się golić. Jeżeli interesuje Was wygląd à la Superman, sięgnijcie po golarkę. Jeżeli natomiast chcecie wyglądać jak „Ekskluzywny Menel” lub preferujecie inną wariację na temat zarostu drwala, zdecydujcie się na trymer do brody. Przy zakupie trymera najważniejszymi cechami, na które powinniście zwrócić uwagę, jest jakość wykonania, czas pracy na zasilaniu akumulatorowym i szybkość jego ładowania, a także liczba ustawień długości strzyżenia – choć wcale nie trzeba, by Wasz trymer miał 20-30 różnych długości, bo prawdopodobnie i tak będziecie używać tylko kilku z nich. Nie bez znaczenie jest także liczba nakładek grzebieniowych dostępnych w zestawie. Dobrze, by urządzenie mogło pracować na sucho i na mokro.

Trymer z „odkurzaczem” – czy warto do niego dopłacić

Coraz więcej osób zastanawia się nad zakupem droższego trymera do brody zasysającego ścięty zarost. Jak to działa w praktyce? Sprawdziliśmy to na przykładzie modelu Philips Beardtrimmer Series 7000 BT7210/15.

Philips Beardtrimmer Series 7000

Stalowe ostrza BT7210/15 są podwójnie ostrzone z myślą o długotrwałej pracy i ścinaniu nawet wyjątkowo twardych i gęstych włosów. Ponieważ cała nakładka jest metalowa, wystarczy raz przejechać po zaroście, by zebrać pokaźne kępki za długich włosów. Jednocześnie nadaje ona trymerowi odpowiedniego ciężaru.

Beardtrimmer Series 7000 wnętrze

Użytkownik ma do dyspozycji 20 blokowanych ustawień długości przycinania zarostu (od 0,5 do 10 mm) z dokładnością 0,5 mm. Wybiera się je poprzez obracanie specjalnym pierścieniem pokrytym warstwą antypoślizgowego materiału.

Beardtrimmer Series 7000 ostrze

Mocną stroną tego trymera do brody Philipsa – podobnie jak naszej głównej rekomendacji – są kwestie związane z zasilaniem. Pełne ładowania akumulatora Beartrimmer Series 7000 trwa godzinę, co pozwala na 75 minut ciągłej pracy.  Ze względu na obecność specyficznego systemu zasysania ściętego zarostu, nie jest zalecane używanie tego trymera na mokro.

Beardtrimmer Series 7000 zestaw

W ten sposób płynnie przechodzimy do tego, co najważniejsze. Wbudowany system zasysania wyłapuje do 90 proc. ściętych włosków i gromadzi je w niewielkim pojemniku. To rozwiązanie w praktyce sprawdza się znakomicie, choć nie aż tak dobrze, jak przedstawiają to reklamy. Nigdy nie odważyłbym się golić na kanapie w salonie – z uwagi na wściekłość żony, to raz, a dwa, że jednak część ścinanych włosów ucieka. BT7210/15 nie jest zatem trymerem pozwalającym na stuprocentowo sterylne golenie, ale na znacznie czystsze przycinanie zarostu niż jakiekolwiek urządzenie konkurencji. Inaczej mówiąc, sprzątać po goleniu nadal trzeba, ale sprzątanie jest łatwiejsze i szybsze. Czy więc warto? To już zależy od tego, jak bardzo jest się pedantycznym i/lub nie lubi się sprzątać.

Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.