Ostatnia aktualizacja: 20 listopada 2018
Historia aktualizacji
20 lis 2018

Zmiana rekomendacji na nośniki ADATA SX8200 i Samsung 970 Pro.

8 sie 2017Pierwsza publikacja

Testy nośników SATA III pokazują, że ich czas się kończy. Maksymalna przepustowość złącza SATA od dawna jest ograniczeniem dla najlepszych dysków SSD. Alternatywą jest interfejs PCI Express, wykorzystywany przez nośniki NVMe ze złączem M.2, oferujący transfery do 4000 MB/s, czyli niemal siedmiokrotnie szybsze niż w SATA! Nośniki NVMe jeszcze niedawno były wyraźnie droższe, a nie każdy komputer miał wymagane złącze M.2. Dziś jednak różnice cenowe coraz bardziej się zacierają, a niemal każda, nawet najbardziej budżetowa płyta główna ma odpowiednie gniazdo. Ale jaki SSD M.2 kupić? Pomiary i szczegółowe testy nośników SSD przeprowadzone w laboratorium PCLab.pl pozwoliło mi wybrać najlepsze dyski SSD NVMe.

Jaki dysk SSD NVMe? Główna rekomendacja: ADATA SX8200, czyli król opłacalności

Firma ADATA znana jest raczej jako producent sprzętu budżetowego. Od pewnego czasu promuje jednak markę XPG, którą stara się przełamać ten stereotyp. Doskonałym krokiem w tym kierunku jest stosunkowo nowa seria nośników, ADATA XPG SX8200. Z moich testów wynika, że mogą się one pochwalić najlepszym stosunkiem wydajności do ceny spośród wszystkich obecnie oferowanych nośników na rynku! Jak to możliwe? Odpowiada na to zdanie z podsumowania mojej recenzji tego modelu – „Najszybszy z rywali, Samsung 970 Pro 1 TB, jest co prawda o niecałe 40% szybszy od SX8200 960 GB, ale przy tym o 63% droższy (w przeliczeniu na gigabajt)”.

ADATA SX8200

Różnica w cenie wynika z użycia znacznie tańszych w produkcji kości TLC. Jakie ma to znaczenie praktyczne z punktu widzenia użytkownika? W większości przypadków znikome. Nowoczesne kości TLC są tak dobrej jakości, że w domowym użytkowaniu sprawują się niemal równie dobrze, jak droższe MLC. Ewentualne różnice można zauważyć wyłącznie w testach długotrwałego zapisu dużej ilości danych, na przykład całej kolekcji filmów, a i wtedy nie będzie ona zbyt odczuwalna. Większość z nas używa jednak SSD jako miejsca na system operacyjny, gry i programy, a tak używany nośnik zdecydowanie więcej danych odczytuje niż musi zapisać. Szukając nośnika do typowego użytku lepiej jest kupić SX8200 o pojemności 960 GB niż podobnie wycenionego Samsunga 970 PRO 512 GB. Z dodatkowej pojemności będzie większy pożytek niż z nieznacznie wyższej prędkości w takich zastosowaniach. Dodatkowym plusem SX8200 jest pięcioletnia gwarancja i stosunkowo niska temperatura pracy. Gwarantują one długotrwałe i stabilne działanie, szczególnie ważne w przypadku urządzeń, którym powierzamy nasze dane.

Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
Sprawdź
ADATA SX8200 480 GB
od 469 zł

Jaki dysk SSD NVMe? Alternatywa: Samsung 970 Pro – król wydajności

Zdecydowanym liderem na rynku nośników SSD jest Samsung. Ten koreański producent w dużym stopniu konkuruje sam ze sobą, ciągle podnosząc poprzeczkę i bijąc własne rekordy. Sytuację na rynku wydajnych dysków SSD najlepiej podsumuje poniższy wykres prezentujący średnią wydajność przetestowanych przeze mnie najlepszych nośników SSD:

970 PRO

Jak widać, jedynymi urządzeniem, które zbliżają się wydajnością do Samsunga 970 PRO, jest albo starszy Samsung 960 PRO, albo wielokotnie droższy, a mimo to nieco mniej wydajny w większości zastosowań, Intel Optane 900P. Produkty innych producentów zostają daleko w tyle.

Samsung 970 Pro

Tak wysoką wydajność udaje się uzyskać dzięki doskonałej jakości komponentów i ich świetnej współpracy. O nią zaś nietrudno, gdyż zarówno kości pamięci jak i kontroler Samsunga 970 PRO są produkcji... Samsunga. Dodatkowymi zaletami tego nośnika są bardzo wytrzymałe kości MLC, pięcioletnia gwarancja i doskonała jakość wykonania. Jeśli najwyższa wydajność jest priorytetem, bo na przykład zajmujesz się obróbką wideo 4K lub pracujesz na bardzo dużych bazach danych, a cena gra mniejszą rolę, to nie ma się nad czym zastanawiać. Kupując Samsunga 970 PRO dostaje się najlepszy produkt na rynku.

Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.

Test i dobór kandydatów

W poradnikach zakupowych publikowanych na Verdykt.pl staramy się zazwyczaj przedstawić przynajmniej trzy propozycje. Tym razem jednak zdecydowałem, że pojawią się jedynie dwie. Dlaczego? Gdyż w w przypadku dysków SSD NVMe widzę trzy decydujące o rekomendacji czynniki.

Pierwszym z nich jest wydajność, bo takie nośniki kupuje się przede wszystkim po to, aby maksymalnie skrócić czas wykonywania operacji na plikach. Pod tym względem bezkonkurencyjny jest Samsung 970 PRO. Żaden inny producent nie pokazał jeszcze urządzenia mogącego pokonać starszego Samsunga 960 PRO, na konkurenta zdolnego do pokonania 970 PRO poczekamy więc zapewne rok albo dłużej. Wcale się nie zdziwię jeśli będzie nim 980 PRO...

Drugim kryterium jest stosunek ceny do wydajności. Tu zdecydowanie z wszelką konkurencją rozprawia się ADATA XPG SX8200. Są to jedne z najtańszych i jednocześnie jedne z najszybszych w domowych zastosowaniach nośników. Tym samym zwyciężają także w ostatniej konkurencji, w której kluczowym aspektem jest cena. Próba znalezienia tańszego urządzenia może być trudna, a nawet gdy się uda, to okazuje się że różnica w cenie to kilkanaście złotych, a w wydajności – kilkadziesiąt. Tym samym ADATA wygrywa w obu kategoriach.

Przeprowadzane przeze mnie testy SSD sprawdzają ich wydajność w wielu różnych scenariuszach i obejmują zarówno próby w syntetycznych benchmarkach, jak AS SSD, Crystal Disk Mark, Anvil's Storage czy PCMark 8, ale także liczne testy rzeczywiste. Począwszy od mierzenia czasu uruchamiania Windows 10, programu Adobe Premiere Pro, czasu potrzebnego do instalacji pakietu Android Studio i gry World of Tanks, oraz rozpakowania dużego archiwum ZIP, składającego się z ponad 4 tysięcy plików o różnym rozmiarze. W czasie moich testów badam także czas kopiowania dużych i małych plików z RAM Dysku na SSD i w drugą stronę. Ponadto staram się na używać testowych nośników chociaż przez kilka dni w swojej codziennej pracy żeby upewnić się, że działają stabilnie, bez zacięć czy innych niespodzianek.

Do jakich zastosowań wybrać dysk SSD NVMe?

Największą zaletą nośników obsługujących protokół NVMe i magistralę PCI Express jest ich wysoka wydajność, ale nie w każdym zastosowaniu da się w pełni wykorzystać ten potencjał, więc nie zawsze szybki dysk SSD NVMe będzie sensownym wyborem. Jeśli z komputera korzystasz sporadycznie, nie stawiasz przed nim wymagających zadań lub czas spędzany przed ekranem przeznaczasz na przeglądanie internetu, pisanie dokumentów, granie, czy nawet prostą obróbkę filmów i zdjęć, to w zdecydowanej większości przypadków lepiej będzie kupić tańszy nośnik ze złączem SATA. W takich zastosowaniach różnice w czasie reakcji komputera na polecenia użytkownika między najwydajniejszym nośnikiem NVMe, a tym ze złączem SATA, nie będą zauważalne lub będą na tyle małe, że nie usprawiedliwią dopłaty.

Oczywiście nie oznacza to, że nawet do takich zadań nie warto kupować dysku SSD NVMe, zwłaszcza że różnica cenowa między dobrym dyskiem SATA III, na przykład Crucialem MX500, a ADATĄ SX8200 o zbliżonej pojemności to tylko kilkadziesiąt złotych. Różnica w wydajności to w wielu zastosowaniach kilkaset procent! Jeśli więc najniższa cena nie jest absolutnym priorytetem, warto rozważyć zakup nowoczesnego dysku NVME.

Największe korzyści z zakupu dysku SSD NVMe będą miały osoby, które zajmują się profesjonalnie lub hobbistycznie pracą na dużych ilościach danych. Jeśli zajmujesz się obróbką zdjęć w wysokiej rozdzielczości, pracujesz z filmami o dużych rozmiarach, jeśli jesteś programistą lub zajmujesz się bazami danych, to takie nośniki są właśnie dla Ciebie. Wysokie prędkości, tak sekwencyjnego, jak i losowego odczytu oraz zapisu danych, a także wysokie wartości parametru IOPS sprawiają, że SSD NVMe doskonale sprawdzają się w zastosowaniach w dużym stopniu polegających na ogólnej wydajności systemów dyskowych. W takich scenariuszach zastosowań dyski SSD NVMe błyszczą i pozwalają nie tylko zwiększyć komfort pracy, ale także skrócić czas realizacji stawianych przed komputerem zadań.

Dlaczego dyski SSD NVMe są takie szybkie i skąd ich wyższa cena?

Wprowadzenie na rynek konsumencki półprzewodnikowych pamięci masowych to jedna z najlepszych rzeczy, która przytrafiła się naszym komputerom w ciągu ostatnich lat. Wysokie prędkości odczytu i zapisu informacji, bardzo niskie czasy dostępu do danych oraz krótkie opóźnienia podczas operacji na plikach sprawiają, że dyski SSD deklasują tradycyjne dyski twarde w kwestii wydajności. Niestety, sprzedawane obecnie SSD ze złączem Serial ATA (SATA) już dawno dotarły do granic swojej wydajności. Wszystko za sprawą przesyłania danych za pomocą magistrali SATA o maksymalnej przepustowości 600 MB/s oraz wykorzystania przestarzałego, opracowanego na potrzeby HDD, protokołu AHCI (Advanced Host Controller Interface).

Ciągle rosnąca potrzeba coraz szybszego przetwarzania coraz większej ilości danych sprawiła, że siłami 80 firm, między którymi znalazły się Intel, Samsung, Micron, Dell i Oracle, opracowany został nowy standard zarządzania wymianą informacji między nośnikiem, płytą główną i systemem operacyjnym – NVMe (Non-Volatile Memory Express). Obsługujące go dyski SSD do komunikacji z komputerem wykorzystują wydajniejszą niż SATA magistralę PCI Express x4 pozwalającą na przesyłanie danych z maksymalną szybkością do 4 GB/s (4000 MB/s). Takie rozwiązanie pozwoliło producentom na nowo rozpocząć walkę o tytuł najwydajniejszego nośnika na rynku. Niestety za nową jakość trzeba słono zapłacić, bo większość modeli dostępnych w polskich sklepach jest po prostu droga. Ta nie do końca korzystna dla konsumentów sytuacja powoli zmienia się. Wszystko za sprawą dużej konkurencji oraz upowszechnienia się na rynku wielowarstwowych kości pamięci TLC 3D NAND (lub V-NAND w przypadku rozwiązań Samsunga).

Początkowo w dyskach SSD NVMe stosowano najwydajniejsze i najtrwalsze wykorzystywane w produktach konsumenckich planarne kości MLC (Multi Level Cell), w których komórki pamięci rozłożone są na jednej płaszczyźnie obok siebie. Takie rozwiązanie charakteryzuje się tym, że w pojedynczej komórce można przechowywać do dwóch bitów informacji jednocześnie. Pozwala to na szybki odczyt i zapis danych, oraz ma ograniczony wpływ na żywotność komórek. Jednak produkcja takich modułów jest względnie droga i nie można w nieskończoność zwiększać ich pojemności, bo jedynym sposobem na to jest zmniejszanie rozmiarów samych komórek oraz odległości między nimi. Jeśli rozmiar tych odstępów przekroczy pewną minimalną wartość, to przechowywane w komórkach informacje mogą zacząć przeskakiwać w niekontrolowany sposób pomiędzy nimi, co prowadzi do uszkadzania danych przechowywanych na nośnikach. Rozwiązaniem tego problemu było opracowanie wielowarstwowych modułów MLC, które oferowały lepszą wydajność, były tańsze w produkcji i pozwalały producentom wprowadzać do sprzedaży pojemniejsze dyski SSD przy zachowaniu tego samego rozmiaru kości.

Jednak nawet wielowarstwowe kości MLC pozostają stosunkowo drogie w produkcji, dlatego opracowano jeszcze tańsze kości TLC (Triple Level Cell), pozwalające na przechowywanie w pojedynczej komórce do trzech bitów jednocześnie. Nie są one tak trwałe i wydajne jak MLC, jednak są po prostu tanie. Technika TLC także może przyjąć postać planarną lub wielowarstwową (3D NAND/V-NAND). Producenci nośników z pamięciami TLC wyposażają je dodatkowo w mechanizmy pseudo buforowania SLC, które sprawiają, że w wielu scenariuszach używania są one podobnie wydajne do konkurencji z modułami MLC. Jednak nie jest tak zawsze. W przypadku plików o rozmiarze 8 GB i większych może dochodzić do przepełnienia buforów SLC, czego efektem jest drastyczny spadek wydajności. Zjawisko to nie jest tak bardzo zauważalne w przypadku wielowarstwowych pamięci TLC, ale może występować, więc należy mieć w pamięci, że do najbardziej wymagających zadań należy rozpatrywać zakup SSD z modułami MLC.
Dokładniej opisuję to zagadnienie w artykule Jaki SSD dla firm i profesjonalistów?

M.2
Złącze M.2

Dysk SSD NVMe to nie tylko inny protokół i obsługa magistrali PCI Express x4. W większości przypadków to także złącze M.2, które wymaga do pracy odpowiedniej płyty głównej. Jeszcze niedawno wiązało się z tym trochę zamieszania, bo występuje ono w kilku odmianach. Dziś jednak przyjął się jeden dominujący standard to jest format kart M.2 2280, czyli mających 22 mm szerokości i 80 mm długości. Jak wspominałem wyżej, niemal każda sprzedawana dziś płyta główna ma jedno (a czasem więcej) takie złącze. Jeśli jednak masz starszy komputer, to przed zakupem nośnika NVME musisz się upewnić, że na płycie głównej masz niezbędne złącze. Poza tym, trzeba zwrócić uwagę na tak zwany klucz M.2 – najszybsze nośniki M.2 obsługujące magistralę PCI Express 4x mają klucz typu M, czyli mają wcięcie z prawej strony złącza (patrząc na wierzch nośnika trzymanego złączem do góry). Jeśli okaże się, że na Twojej płycie głównej nie ma miejsca na nośnik M.2, to nie jest to jeszcze koniec świata, bo w sklepach można kupić warianty nośników sprzedawane w postaci kart HHHL podłączanych bezpośrednio do portów PCI Express na płycie głównej. W sprzedaży dostępne są także adaptery, które pozwalają wpiąć SSD ze złączem M.2 w slot PCI Express. 

Najciekawsze dyski SSD NVMe, które nie załapały się na wyróżnienie

  • Plextor M8Pe 512 GB – do niedawna jeden z ciekawszych dysków SSD NVMe na rynku, ale niestety coraz trudniej znaleźć go w sklepach, ponieważ pojawił się jego następca – model M9Pe. Niestety, mimo wyższego numeru w nazwie, mniej wydajny...
  • Samsung 970 EVO – do niedawna najlepszy nośnik pod względem stosunku wydajności do ceny. Zmieniło się to wraz z premierą polecanego modelu SX8200, który oferuje nieco wyższą wydajność przy nieco niższej cenie. Jeśli jednak jesteś fanem koreańskiego producenta albo nośnik ten znajdziesz w promocyjnej cenie, to na pewno nie będziesz rozczarowany.
  • Goodram IRDM Ultimate – nośnik polskiego producenta oparty na kościach MLC. Świetnie sprawdza się pod długotrwałym obciążeniem, niestety jednak nieco gorzej niż Samsung 970 PRO. A jest od niego tylko nieznacznie tańszy. Warto więc rozważyć ten nośnik tylko jeśli uda się go znaleźć w naprawdę dobrej cenie.
  • Plextor M9PeY – wspomniany wyżej następca modelu M8Pe. Niestety ma niższą wydajność i jest przeciętnie wyceniony. Ma jednak cechę wyróżniającą – wraz z nośnikiem dostajemy kartę PCIE wyposażoną w efektowne, kolorowe diody zmieniające kolor w zależności od obciążenia dysku. Jest to więc dobra propozycja dla fanów modyfikacji i podświetlenia komputerów. Pod względem samej wydajności każda wymieniona wyżej propozycja jest lepsza.