Ostatnia aktualizacja: 28 lipca 2018
Historia aktualizacji
28 lip 2018

Zmiana rekomendacji po przetestowaniu aparatów wszystkich flagowców z pierwszej połowy 2018 roku.

16 lut 2018Pierwsza publikacja

Wielu z nas nie używa już samodzielnych aparatów cyfrowych – zastąpiły je nam smartfony. Dzięki sprytnym trikom inżynierów oraz zaawansowanemu oprogramowaniu, malutkie układy montowane w najlepszych telefonach rzeczywiście zapewniają świetną jakość zdjęć i filmów. Który smartfon z Androidem ma najlepszy aparat fotograficzny? Który będzie stanowił idealny wybór dla osób nagrywających filmy? Z moich testów wynika, że w tej chwili najwięcej argumentów przemawia na korzyść Samsunga Galaxy S9+.

Smartfon z najlepszym aparatem: Samsung Galaxy S9+ – najbardziej wszechstronny smartfonowy aparat

Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Ekran
6,2"
2960 × 1440
OLED
Wymiary (sz × w × g)
158 × 74 × 8,5
Waga
189 g
Procesor
Exynos 9810
4×2,7 + 4×1,8 GHz
Pamięć RAM
6 GB
Pamięć masowa
64/128/256 GB
Aparat z tyłu
2 × 12 MP
Aparat z przodu
8 MP
Rozdzielczość wideo
2160p @ 60 kl./sek.
720p @ 960 kl./sek.
Akumulator
3500 mAh
LTE
Tak
Wi-Fi
2,4 + 5 GHz
ac
Bluetooth
5.0
A2DP
aptX
NFC
Tak
IrDA
Nie
USB
wtyczka typu C
kontroler USB 3.1 Gen 1
Radio FM
Nie
Skaner odcisków
Tak
Mikro-SD
Tak
Dual-SIM
Tak – w wersji sklepowej
Nie – w wersji operatorskiej
Wyjście audio
Tak
Wodoszczelność
Tak
IP68

Samsung Galaxy S9+, podobnie jak swój poprzednik, to najbardziej uniwersalny fotograficzny smartfon. Główny aparat ze zmienną przysłoną radzi sobie dobrze w każdych warunkach oświetleniowych, tryb portretowy nie tylko zapewnia realistyczne, ładne efekty, ale też pozwala na edycję zdjęć już po ich wykonaniu, a przednia kamerka, mimo iż teoretycznie nie imponuje parametrami, należy do najlepszych na rynku. Producent zadbał również o to, by użytkownicy mieli się czym „bawić” – zaawansowany tryb manualny, super slow motion (tryb nagrywania wideo w mocno spowolnionym tempie) i dwukrotny bezstratny zoom sprawiają, że miłośnicy mobilnej fotografii mogą zrobić z S9+ naprawdę wiele.

S9+ tył

Nowy flagowiec Samsunga wyposażono w prawdziwie bezkompromisowy aparat. Autofokus działa w nim błyskawicznie w każdych warunkach, ustawienia w trybie automatycznym dobierane są zwykle znakomicie, a optyczna stabilizacja w filmach pozwala swobodnie poruszać się podczas nagrywania. Zwykłem mówić, że topowy smartfonowy aparat nie może zawodzić na pięciu polach – zdjęć wykonywanych zarówno za dnia, jak i wieczorem, wideo, selfie, dodatkowych trybów oraz interfejsu. Takich telefonów istnieje zaledwie kilka, a podczas testowania żadnego z nich nie czułem się tak dopieszczony, jak wtedy, gdy sprawdzałem Galaxy S9+. Aparat tego telefonu nie rozczaruje nawet, gdy postawimy przed nim wyjątkowo trudne zadanie, takie jak nagranie filmu późnym wieczorem czy oddzielenie długich włosów od tła w portrecie. Niezależnie od tego, co jest dla nas w smartfonowych aparatach najważniejsze, S9+ spełni nasze oczekiwania – i dlatego właśnie został główną rekomendacją. 

S9+ przód

Smartfon z najlepszym aparatem, alternatywa: Huawei P20 Pro – sztuczna inteligencja i piękne zdjęcia nocne

Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Ekran
6,1"
2240 × 1080
OLED
Wymiary (sz × w × g)
155 × 74 × 8
Waga
180 g
Procesor
Kirin 970
4×2,4 + 4×1,8 GHz
Pamięć RAM
6 GB
Pamięć masowa
128 GB
Aparat z tyłu
40 + 20 + 8 MP
Aparat z przodu
24 MP
Rozdzielczość wideo
2160p @ 30 kl./sek.
720p @ 960 kl./sek.
Akumulator
4000 mAh
LTE
Tak
Wi-Fi
2,4 + 5 GHz
ac
Bluetooth
4.2
A2DP
aptX HD
NFC
Tak
IrDA
Tak
USB
wtyczka typu C
kontroler USB 3.1 Gen 1
Radio FM
Nie
Skaner odcisków
Tak
Mikro-SD
Tak
Dual-SIM
Tak
Wyjście audio
Nie
Wodoszczelność
Tak
IP67

Flagowce Huaweia w ostatnich latach konsekwentnie zbliżały się do rynkowej czołówki pod względem jakości zdjęć, ale dopiero P20 Pro sprawił, że smartfony tej marki wymieniamy jednym tchem z produktami Samsunga, Apple i Google. Zaszyty w tym modelu potrójny aparat kryje w sobie mnóstwo niespodzianek. Absolutnie urzekł mnie tryb nocny – znakomicie radzi sobie ze stabilizacją ujęć z długim czasem naświetlania, do których w przypadku innych telefonów potrzebowalibyśmy statywu. Smartfonowe fotki wykonywane w trudnych warunkach oświetleniowych kojarzą się z dużą ilością cyfrowego ziarna, wypranymi kolorami i zanikiem szczegółów. Jednak fotki nocne z P20 Pro, choć nie dorównują lustrzankom, to w swojej kategorii są bezkonkurencyjne. Warto wspomnieć również o sztucznej inteligencji rozpoznającej warunki i obiekty w kadrze – czasami efekty jej pracy bywają nieco zbyt mocne, przez co zdjęcia mogą być przejaskrawione, ale zawsze są miłe dla oka.

P20 Pro

P20 Pro nie jest najlepszym fotograficznym smartfonem na rynku ze względu na swoje ograniczone możliwości wideo. W przeciwieństwie do Samsunga Galaxy S9+, nie nagramy tu materiału w 4K i 60 klatkach na sekundę, tryb manualny jest bardzo ubogi, stabilizacja odbiega precyzją od konkurenta ze stajni Samsunga, a autofokusowi zdarza się na chwilę zgubić. Jeżeli jednak filmy nie są dla kogoś priorytetem, może śmiało wybrać ten model – P20 Pro to ścisła czołówka foto-smartfonów.

Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Ekran
6,1"
2240 × 1080
OLED
Wymiary (sz × w × g)
155 × 74 × 8
Waga
180 g
Procesor
Kirin 970
4×2,4 + 4×1,8 GHz
Pamięć RAM
6 GB
Pamięć masowa
128 GB
Aparat z tyłu
40 + 20 + 8 MP
Aparat z przodu
24 MP
Rozdzielczość wideo
2160p @ 30 kl./sek.
720p @ 960 kl./sek.
Akumulator
4000 mAh
LTE
Tak
Wi-Fi
2,4 + 5 GHz
ac
Bluetooth
4.2
A2DP
aptX HD
NFC
Tak
IrDA
Tak
USB
wtyczka typu C
kontroler USB 3.1 Gen 1
Radio FM
Nie
Skaner odcisków
Tak
Mikro-SD
Tak
Dual-SIM
Tak
Wyjście audio
Nie
Wodoszczelność
Tak
IP67

Smartfon z najlepszym aparatem, alternatywa: Google Pixel 2/Pixel 2 XL – dla minimalistów

Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Ekran
5"
1920 × 1080
OLED
Wymiary (sz × w × g)
146 × 70 × 8
Waga
143 g
Procesor
Snapdragon 835
4×2,4 + 4×1,9 GHz
Pamięć RAM
4 GB
Pamięć masowa
64/128 GB
Aparat z tyłu
12 MP
Aparat z przodu
8 MP
Rozdzielczość wideo
2160p@30 kl./sek.
1080p@120kl./sek.
720p@240 kl./sek.
Akumulator
2700 mAh
LTE
Tak
Wi-Fi
2,4 + 5 GHz
ac
Bluetooth
5.0
A2DP
aptX HD
NFC
Tak
IrDA
Nie
USB
wtyczka typu C
kontroler USB 3.1 Gen 1
Radio FM
Nie
Skaner odcisków
Tak
Mikro-SD
Nie
Dual-SIM
Nie
Wyjście audio
Nie
Wodoszczelność
Tak
IP67
Skrócona specyfikacja i funkcjonalność
Ekran
6"
2880 × 1440
OLED
Wymiary (sz × w × g)
158 × 77 × 8
Waga
175 g
Procesor
Snapdragon 835
4×2,4 + 4×1,9 GHz
Pamięć RAM
4 GB
Pamięć masowa
64/128 GB
Aparat z tyłu
12 MP
Aparat z przodu
8 MP
Rozdzielczość wideo
2160p@30 kl./sek.
1080p@120kl./sek.
720p@240 kl./sek.
Akumulator
3520 mAh
LTE
Tak
Wi-Fi
2,4 + 5 GHz
ac
Bluetooth
5.0
A2DP
aptX HD
NFC
Tak
IrDA
Nie
USB
wtyczka typu C
kontroler USB 3.1 Gen 1
Radio FM
Nie
Skaner odcisków
Tak
Mikro-SD
Nie
Dual-SIM
Nie
Wyjście audio
Nie
Wodoszczelność
Tak
IP67

Pixel 2 i Pixel 2 XL słusznie uchodzą za jedne z najlepszych fotograficznych smartfonów. Google udowadnia w nich, jak wiele da się osiągnąć poprzez przygotowanie dobrego oprogramowania. Piksele mają tylko po jednym obiektywie z przodu i z tyłu, parametrom aparatów brakuje trochę do flagowej czołówki, ale efekty, w postaci zdjęć i filmów, są absolutnie rewelacyjne. Tryb portretowy w obu aparatach spisuje się bez zarzutu, funkcja HDR Boost sprawia, że niemal każda fotka imponuje żywą, ale też dość naturalną kolorystyką, a filmy są wzorowo stabilizowane. Pod względem samej jakości zdjęć Pixel 2 może śmiało mierzyć się z naszą główną rekomendacją.

Pixel 2

Smartfony Google’a przegrywają jednak z Samsungiem pod względem funkcjonalności – na próżno szukać tu bezstratnego zoomu, super slow motion i innych użytecznych dodatków, o których wspominałem opisując sprzęt koreańskiego producenta. Jeśli jednak wystarczą Wam po prostu śliczne zdjęcia i filmy, Pixel 2 to dobry wybór.

Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.
Wiarygodne sklepy gwarantujące bezpieczne zakupy
Poniższe odnośniki są linkami afiliacyjnymi. Dokonując zakupu nie płacisz nic więcej, a wspierasz naszą działalność.

Czym cechuje się najlepszy fotograficzny smartfon?

Każdego roku dokładnie testuję ponad 25 smartfonów. Przy ocenianiu aparatów fotograficznych biorę pod uwagę całe mnóstwo cech – ta najbardziej oczywista, czyli jakość zdjęć i filmów, to tylko jedna z nich. Dobry aparat wyróżnia się także:

  • Dobrym doborem ustawień w trybie automatycznym. Niektórzy twierdzą, że wyznacznikiem klasy aparatu w smartfonie powinny być jego osiągi w trybie manualnym. Nie zgadzam się z tym. Fotografia mobilna jest najczęściej spontaniczna – chcemy wyjąć telefon, zrobić w sekundę zdjęcie i schować go do kieszeni, a nie ustawiać przez minutę odpowiednie ISO, balans bieli i czas naświetlania. Dlatego kluczowe jest dla mnie to, by oprogramowanie samo potrafiło zadbać o odpowiedni balans parametrów.
  • Przydatnymi dodatkowymi funkcjami. Skanowanie twarzy w 3D czy wymyślne tryby malowania światłem zostaną docenione tylko przez garstkę użytkowników. Dodatki w postaci trybu portretowego, sprawnego automatycznego trybu HDR, nagrywania w zwolnionym tempie oraz szerokokątnych zdjęć przydają się jednak znacznie częściej. Trudno nie brać ich pod uwagę podczas porównywania aparatów – tym bardziej, że czasami stanowią nawet główny powód wyboru konkretnego modelu.
  • Szybkim autofokusem. Smartfon najwyższej klasy musi szybko ustawiać ostrość w każdych warunkach oświetleniowych. Wiele modeli wciąż ma z tym problem, szczególnie wieczorami. Niesprawny autofocus owocuje albo znacznym wydłużeniem czasu fotografowania, albo rozmytym zdjęciem.
  • Przejrzystym interfejsem. Dostęp do wszystkich najważniejszych trybów i ustawień z poziomu menu głównego aplikacji aparatu, możliwość błyskawicznego włączenia aparatu za pomocą skrótu, intuicyjne rozmieszczenie poszczególnych funkcji – to wszystko drobne szczegóły, które sumarycznie składają się jednak na przyjemność doświadczeń podczas obcowania z telefonem.

Smartfon z najlepszym aparatem powinien odhaczać wszystkie powyższe punkty. W ostatecznym rozrachunku biorę pod uwagę także jakość przedniego aparatu. Jak widać, stawiam poprzeczkę bardzo wysoko, ale celem jest przecież wyłonienie najbardziej uniwersalnego i wszechstronnego modelu na rynku.

Nie istnieje sprzęt perfekcyjny – dlatego postanowiłem skupić się na szukaniu takiego, w którym wszystkie najważniejsze elementy stoją na wysokim poziomie. Jeszcze do niedawna lwia część flagowców radziła sobie znakomicie z częścią zadań, ale kulała przy innych – wystarczy wspomnieć filmy z Huawei Mate 10 Pro albo przednią kamerkę w LG G6 oraz HTC U11. Na szczęście ostatnio stawka zaczyna się wyrównywać – w sprawdzonych przeze mnie tegorocznych telefonach z wyższej półki żaden z elementów nie zawodził na tyle, by od razu zdyskwalifikować dany model.

Dodam jeszcze, że nigdy nie sugeruję się suchą specyfikacją aparatu – liczba i wielkość pikseli, czy też jasność przysłony wpływają oczywiście na efekty fotografowania i nagrywania, lecz same w sobie są tylko pustymi cyframi. Podobnie jest z optyczną stabilizacją obrazu – to oczywiście pożądana cecha, ale nie zapominajmy, że już w 2016 roku Google Pixel dołączał do absolutnej fotograficznej czołówki nawet bez niej na pokładzie.

Jak przeprowadzam testy?

Testowanych telefonów używam przynajmniej przez tydzień z własną kartą SIM. Staje się dla mnie prywatnym urządzeniem, dzięki czemu mogę dokładnie zapoznać się z jego cechami w najbardziej naturalnych warunkach. Robię więc wiele zdjęć w zwykłych codziennych sytuacjach. Dodatkowo włączam aparat za każdym razem, gdy widzę przed sobą ciekawą scenę, która wystawi obiektywy i matryce na wymagającą próbę! Mam kilka ulubionych miejsc w Warszawie, w które udaje się ze wszystkimi sprawdzanymi smartfonami – dzięki temu łatwiej mi dostrzec różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami.

W końcowej fazie własne „eksperymenty” uzupełniam wiedzą pozyskaną z recenzji z cenionych zagranicznych serwisów technologicznych, takich jak GSMArena, PhoneArena i The Verge. Lektura daje mi pewność, że nie pominąłem żadnych potencjalnych zalet i wad. Jednocześnie staram się jednak nie sugerować przesadnie wnioskami wyciągniętymi przez innych. Uważam też, że liczba punktów zdobytych przez smartfon w cenionym i popularnym teście fotograficznym DxOMark nie oddaje w pełni jego poziomu. Niemal każde urządzenie z zestawienia przechodzi też dodatkowe testy fotograficzne przeprowadzone przez laboratorium serwisów KomputerSwiat.pl i PCLab.pl.

Dlaczego Samsung Galaxy S9+ to smartfon z najlepszym aparatem?

Odpowiedź na to pytanie została właściwie zawarta w sekcji „Czym cechuje się topowy fotograficzny smartfon?”. Galaxy S9+ spełnia wymienione tam wymagania najlepiej ze wszystkich telefonów dostępnych na rynku. Poza tym, tylko on i Huawei P20 Pro sprawiły w tym roku, że podczas testów możliwości aparatu przecierałem czasami oczy ze zdumienia.

Swój egzemplarz testowy otrzymałem w dniu premiery telefonu i od razu zacząłem stawiać przed nim trudne zadania. Galaxy S9+ wychodził zwycięsko z pojedynków ze słabym oświetleniem wieczorem, nie mówiąc już o zdjęciach wykonywanych w ciągu dnia. Byłem zachwycony. Przez dwa tygodnie które spędziłem z tym modelem, ani na moment nie wyzbyłem się tego pozytywnego wrażenia – S9+ jest po prostu niezawodny.

S9+ bez przybliżenia
S9+ sampel1
Optyczny zoom to jeden z najlepszych sposobów na wykorzystanie podwójnego aparatu.

Samsung promuje w przypadku S9+ przede wszystkim trzy nowości związane z aparatem: zmienną przysłonę, tryb Super Slow Motion oraz AR Emoji. Tę ostatnią przemilczę, bo nie zasługuje na niczyją uwagę, ale dwie pierwsze rzeczywiście są istotne. Główny obiektyw wyposażono w przysłonę, której wartość możemy ustawić na f/1.5 lub f/2.4. Jasna przysłona (f/1.5 to rekord w świecie smartfonów) wpuszcza do matrycy znacznie więcej światła, więc zrobimy z jej pomocą lepsze zdjęcia wieczorne. Poza tym im miększa przysłona (czyli im mniejsza liczba po „f/”), tym bardziej rozmywany jest drugi plan, więc jeśli zbliżymy się do fotografowanego obiektu odpowiednio blisko, osiągniemy nawet naturalny efekt bokeh!

S9+ bokeh
Tryb portretowy Samsunga Galaxy S9+ działa naprawdę dobrze!

Przysłona f/2.4 zapewnia z kolei dobrą ostrość w całym kadrze – do utrwalania krajobrazów i architektury jak znalazł. Trudno nazwać tę funkcję rewolucją, ale dzięki S9+ zaczynamy żegnać kolejny kompromis związany z mobilną fotografią, a korzyści płynące z zastosowania zmiennej przysłony widać na pierwszy rzut oka. Super Slow Motion, czyli możliwość zapisania krótkiego materiału wideo w 960 klatkach na sekundę, to tylko bajer, lecz naprawdę lubiłem się nim bawić – nagrywanie tak mocno spowolnionych filmów pozwala spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość z innej perspektywy. Warto wspomnieć, że jego obsługa jest znacznie wygodniejsza niż w konkurencyjnych rozwiązaniach tego typu u Huawei i Sony.

S9+ f/1.5
S9+ F/2.4
Samsung Galaxy S9+ jest jednym z bardzo nielicznych smartfonów ze zmienną przysłoną.

Podsumowując, Samsung Galaxy S9+ to smartfon, który obok Huaweia P20 Pro, da nam najwięcej frajdy z fotografowania, a jego obsługa będzie dla nas najbardziej bezproblemowa. A w przeciwieństwie do P20 Pro, oferuje również rozbudowane możliwości związane z filmowaniem. Galaxy S9+ znajdziemy w dosłownie każdym zestawieniu smartfonów z najlepszym aparatem – i są ku temu dobre powody.

Pozostałe flagowce i ich aparaty fotograficzne

Właściwie każdy smartfon z najwyższej półki robi przyzwoite zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych. Jeśli wydajemy na urządzenie więcej niż 2000 złotych, możemy być pewni, że wystarczy nam ono do podstawowych zastosowań, czyli utrwalania wspomnień, wywoływania zdjęć czy publikowania ich w mediach społecznościowych. Choć telefonom wymienionym poniżej brakuje trochę do czołówki, wszystkie mają przynajmniej przyzwoite aparaty.

  • Huawei Mate 10 Pro – inteligentne algorytmy aparatu Mate’a 10 Pro potrafią rozpoznawać fotografowane obiekty i dopasowywać do nich parametry zdjęć. Rzeczywiście, smartfon dołącza do ścisłej czołówki pod względem fotek, lecz dobre wrażenie niweluje nieco niegodna flagowca jakość nagrywanych filmów. To dobry wybór dla osób, które robią dużo zdjęć, za to w ogóle nie interesują się kręceniem wideo.
  • Xiaomi Mi 6 – dodatkowy obiektyw w Xiaomi Mi 6 odpowiada za przybliżanie obrazu oraz tryb portretowy – podobnie jak w droższych modelach iPhone’a czy Samsungu Galaxy Note’cie 8. Niestety, zdjęcia robione w słabych warunkach oświetleniowych odstają od konkurencji, filmy są przeciętne, a sam interfejs aparatu – mało rozbudowany.
  • Xiaomi Mi Mix 2S – Mi Mix 2S poprawia wiele niedoskonałości swojego poprzednika. Zdjęcia wieczorne wreszcie wyglądają nieźle, algorytmy sztucznej inteligencji dbają o odpowiednie nasycenie kolorystyki w ciągu dnia, a tryb portretowy działa bez zarzutu. Mi Mix 2S to bardzo dobry fotograficzny smartfon - po prostu kilkoro konkurentów oferuje jeszcze więcej.
  • LG G6 – dodatkowy szerokokątny obiektyw tego modelu sprawdza się rewelacyjnie w podróży. Świetnie fotografuje się za jego pomocą zabytki i wszelkiego rodzaju atrakcje turystyczne, więc wielokrotnie zabierałem G6 w delegacje służbowe. Niestety podczas wycieczek przekonałem się też o tym, że jakość nagrywanych filmów jest przeciętna, a zdjęcia z przedniego aparatu budzą raczej skojarzenia ze sprzętem za 1000 złotych niż z flagowcem.
  • LG G7 – G7 poradził sobie z największą bolączką poprzednich flagowców LG – słabym przednim aparatem. Poza tym, jako pierwszy telefon ze stajni koreańskiego producenta oferuje całkiem sprawnie działający tryb portretowy. Szeroki kąt, mimo iż węższy niż w przypadku G6, wciąż daje radę, a przy nagrywaniu filmów możemy korzystać z dziesiątek ciekawych ustawień, trybów i opcji. Jedyny problem? „Sucha” jakość zdjęć oraz filmów – nasze rekomendacje są pod tym względem lepsze. 
  • OnePlus 6 – OnePlus długo szukał sposobu na dobre wykorzystanie dodatkowego obiektywu. „Piątka” oferowała dwukrotne przybliżenie, 5T lepsze zdjęcia wieczorami (przynajmniej teoretycznie), a w „Szóstce” drugi obiektyw pomaga po prostu w uzyskaniu ładnego efektu bokeh w trybie portretowym. OnePlus 6 nadal odstaje fotograficznie od najlepszych smartfonów na rynku, chociażby ze względu na niewielką liczbę opcji i trybów, ale z roku na rok Chińczycy zbliżają się do Samsunga i Google coraz bliżej.
  • Sony Xperia XZ Premium – wielbiciele aparatów w smartfonach Sony od lat przekonują, że rozwijają one skrzydła przede wszystkim w trybie manualnym. Możliwe, choć nawet gdy spędzimy minutę na ręcznym dobieraniu parametrów, efekt końcowy nie będzie tak imponujący, jak w przypadku Galaxy S9 czy Huawei P20 Pro. XZ Premium wyróżnia się tylko nagrywaniem filmów w 960 klatkach na sekundę, a to dla większości użytkowników tylko ciekawa zabawka.
  • Samsung Galaxy Note8 – biznesowy flagowiec Samsunga oferuje niemal to samo, co nasza główna rekomendacja, czyli Galaxy S9+. Zabrakło w nim zmiennej przysłony i trybu super slow motion, ale jeśli szukasz dobrego aparatu, Note na pewno Cię nie zawiedzie. Korzystałem z niego dość długo po tym, gdy oddałem mój egzemplarz testowy Galaxy S9+ i szczerze mówiąc przesiadka nie była dla mnie bolesna. Note8 nadal jest świetny i nadal warto brać go pod uwagę przy wyborze smartfona do zdjęć. 
  • Samsung Galaxy S8 – Flagowiec bez trybu portretowego? Dziś wydaje się to dziwne, ale jeszcze rok temu Samsung nie oferował w swoich smartfonach takich udogodnień. Nie zmienia to faktu, że Galaxy S8 wciąż robi znakomite zdjęcia w każdych warunkach oświetleniowych, a za nieco ponad 2000 złotych trudno znaleźć telefon, który radziłby sobie z fotkami i filmami lepiej.